51-letni polski spadochroniarz zginął podczas skoku w Czechach
Doświadczony 51-letni polski spadochroniarz zginął podczas skoku spadochronowego w Czechach. Awaria spadochronu na wysokości około 4000 metrów spowodowała skręcenie linek nośnych i gwałtowną spiralę, uniemożliwiając otwarcie spadochronu zapasowego. Mimo reanimacji, obrażenia były zbyt poważne, by uratować jego życie. Wypadek miał miejsce w piątek około godz. 10:30 w okolicach miejscowości Tocnik, niedaleko lotniska w Klatovach. Policja i specjaliści badają okoliczności zdarzenia.
9 źródeł
9 artykułów